poniedziałek, 2 marca 2015

czapka


Ciepła, kolorowa i wesoła. 

Jednym słowem -  czapka marcowa.

Zrobiona z resztek w kolorze chabrowym i czarnym, z dużym pomponem, ktory ku mojej wielkiej radości pochłonął bardzo dużo włoczki malabrigo lace. Włóczki, zakupionej przeze mnie kilka lat temu we wszystkich kolorach.  Włóczki pięknej, delikatnej, ale niemiłosiernie się mechacącej.   


piątek, 20 lutego 2015

Męski szal(ik) i czapka

Włóczka na zdjęciu ma lekko przekłamany kolor, w rzeczywistości jest ciemno brązowa z kolorowymi punktami. Taka była wymarzona i dość się jej naszukałem, zeby sprostać zamówieniu.





czyli nic specjalnego... 

Szal jest ciepły i długi i poleciał już do właściciela, który go zamówił. A czapka powstała tylko z nadmiaru zakupionej na ten cel włóczki.
Ale czapka ma szansę wpisać sie do akcji 12 czapek w jeden rok jako czapka na luty.

Na marzec mam jeszcze koncepcję czapkową, ale co wymyślę np w maju czy czerwcu? Ażurowy kapelutek??

wtorek, 3 lutego 2015

zwykły szary sweter









Długi, lużny, z golfem. Jedyną ozdobą są ścisłe warkoczyki na rękawach i wzdłuż udawanych szwów bocznych. Robiony na okrągło od góry.
Włóczka: Drops Merino extra fine
Zużycie 550g
Druty nr 4, ściągacz nr 3
Włóczka po zblokowaniu lekko się wyciągnęła, tak że musiałam skracać znacznie rękawy. 

PS. uparłam się, aby skończyć ten sweter jeszcze w styczniu, tak że nie mam styczniowej czapki. Ale ponieważ w grudniu zrobiłam dwie, wiec może się liczy??

sobota, 17 stycznia 2015

jeszcze jeden kocyk

 Tym razem delikatny, ażurowy.





Wymiary: 75 x 85 cm
Wełna: Ficolana arwetta classic

Zostało mi jeszcze ze dwa motki kremowej i odrobinę niebieskiej, więc być może powstanie sukienka dla małej dziewczynki w komplecie do tego kocyka.

sobota, 6 grudnia 2014

historia jednego prostego kocyka

To nie pierwszy raz kiedy niezadowolona z efektu mojej pracy prułam i robiłam na nowo. Ale nigdy jeszcze nie zdarzyło mi się, abym jedną, z pozoru bardzo prostą rzecz robiła czterokrotnie, i to za każdym razem z blokowaniem, ukrywaniem nitek, a potem odświeżaniem wełny i zaczynaniem na nowo. 

W międzyczasie prześledziłam dużo wzorów w sieci. Dopiero czwarta wersja, zainspirowana tymi kocykami Olgi mnie usatysfakcjonowała. 
Na szczeście wełna Ficolana arwetta classic zniosła dzielnie te wszystkie zabiegi.


Ostatecznie, aby uzyskać pożądaną grubość i sprężystość kocyka robiłam go z trzech nitek włóczki i to dość ścisło, na drutach chyba nr 6.


 Zrobiony jest z 8 motków i  ma wymiary 75 x 85cm. 





Uff, jestem zadowolona z efektu!

Kocyk jest miły w dotyku i dzięki małemu dodatkowi nylonu do wełny merino jest odpowiednio sprężysty i dobrze się układa.

czwartek, 27 listopada 2014

12 czapek w jeden rok



Zauważyłam taką akcję na blogach i nawet mi się podoba. Przede wszystkim bardzo lubię robić czapki i może to mnie zdopinguje, aby zrobić porządki z resztkami włóczek.
 Jak to jest, że ciągle ich przybywa?? Pewnie też tak macie.

Na razie mój stan czapkowy wygląda tak: w pażdzierniku zrobiłam dużą krasnoludową czapkę w szaro-czerwone pasy. Niestety czapka już oddana i nie zrobiłam zdjęcia.
Listopad to zwykła męska czapka, zrobiona najprostszym ściegiem, ale chyba też się liczy.