niedziela, 16 lipca 2017

duuuży sweter


To znowu wełna estońska z odzysku. To spruty mój ogoniasty, który był trochę za ciasny w ramionach, kłopotliwy w noszeniu i w ogóle przestał mi się podobać.
Nie starałam się specjalnie dopasowywać przejścia kolorystyczne. Dodawałam kłębki trochę bez koncepcji, więc wyszedł sweter w dziwne pasy. Ale wełna sama w sobie jest śliczna, więc już go lubię.
Konstrukcja wypróbowana w poprzednim niebieskim sweterku, sprawdziła się również w tej dużej wersji.







Robiony od góry, na okrągło. Tył trochę dłuższy, na bokach jak zwykle udawany szef (pojedynczy warkoczyk).



poniedziałek, 12 czerwca 2017

niebieski sweterek z akcentem


Powstał z jednego motka niebieskiej estonki (chyba ok. 300g).
Zrobiłam go tak od niechcenia, tylko aby wypróbować nową konstrukcję, a ten motek estońskiej wełny leżał u mnie już dość długo.

Wełna lekko gryząca, więc na sweterek blisko ciała nie bardzo odpowiednia. Ale po wypraniu zmiękła na tyle, że nawet daje się nosić.

Wymyśliłam sobie, że najpierw zrobię paski na ramionach ściegiem francuskim i nie zakończając brzegu od strony rękawa, nabiorę oczka na przód i tył.
Konstrukcja chyba dobrze znana, ale ja lubię dochodzić do wszystkiego sama nie posługując się gotowymi wzorami.




Uformowałam z obu stron dekolt, a z tyłu między ramionami nabrałam oczka na prowizoryczny łańcuszek szydełkowy. Ładniej potem wychodzi nabranie oczek na dekolt.


Ściągacz przy dekolcie to 1/1 z oczek prawych przekręconych.


Po nabraniu "żywych oczek" z pagonów kontynuowałam pas ściegiem francuskim na rękawach.


Tył lekko przedłużony za pomoc rzędów skróconych.


A z przodu mała wpuszczana kieszonka w kolorze czerwonym :)





niedziela, 9 kwietnia 2017

kocyk na szydełku


Najpierw robiłam kolorowe kółka na szydełku, aby wreszcie pozbyć się tych najmniejszych resztek, kłębuszków pochowanych w kilku pudełkach.



Robótka prosta, relaksująca, do zabrania wszędzie.

Potem przekopałam internet w poszukiwaniu najłatwiejszego sposobu połączenia kółek w całość i jest !


Dość duży kocyk w wesołe kółka :)



sobota, 25 lutego 2017

dla dzieci cd.

 Czapeczka robiona trochę nietypowo, bo formowana tylko z boków za pomocą rzędów skróconych
 żeby można było przymocować dwa piękne pompony

 Któryś z rzędu kocyk, ale musiałam wypróbować robienie "po skosie". Jeszcze tylko pozostaje mi znależć chętne dziecko...
i kolejne malutkie skarpetki

sobota, 7 stycznia 2017

kocyk dla malucha

 a właściwie mata edukacyjna ;))




Każda aplikacja ma jakiś element, który można pociągnąć, niektóre szeleszczą przy naciśnięciu.
Zrobiona w całości na szydełku
Tło z dwóch odcieni niebieskiego dropsowej bawełny Paris, a aplikacje to wykorzystane resztki różnych włóczek.

Praca nad tym kocykiem sprawiła mi dużo radości i aż żal że się już skończyła..