wtorek, 5 lutego 2013

dla Li i Lu






Zrobiłam brata dla istniejącego już misia, który mieszka u małych dziewczynek. Niestety brat jest mało podobny. 
 
 
To najwiekszy problem robótkowy, kiedy robi się coś "z głowy" a nie według schematu. Znają to wszystkie dziewiarki. Nie ma dwóch identycznych zwierzątek, a nawet dwóch takich samych nóg czy rąk ;)
Miś dostał na drogę sweterek i czapkę - mam nadzieję że dotrze zdrowy mimo zimowej pogody

5 komentarzy:

  1. Ja czasem mam problem żeby nawet dwa małe kolczyki były takie same :P
    Fajny misiaczek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nominuję Twojego bloga do Liebster Award :)
    Zapraszam:
    http://bizu-blueberry.blogspot.com/2013/02/liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Misie mają się dobrze :-)
    Dziękujemy!
    Anka

    OdpowiedzUsuń
  4. Misiak jest cudo:) i w tym tkwi geniusz zabawek hand-made - nie ma dwóch identycznych :)

    OdpowiedzUsuń